Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 17 2017

lovelusthonesty
Dzisiaj nikt już prawie nie telefonuje. Dzisiaj przede wszystkim się pisze. To pozwala ograniczyć ryzyko. Przynajmniej na pozór. Można się spokojnie zastanowić nad odpowiedzią. Wyeliminować niebezpieczeństwo, że powie się coś niewłaściwego albo spontanicznie zareaguje w nieodpowiedni sposób. Lepiej już wysłać wiadomość, którą można wielorako interpretować. Problemem jest jednak dystans w tego rodzaju komunikacji. Nie zbliża nas ona do siebie. Ten rodzaj komunikacji jest idealną pożywką dla wszystkich domysłów.  
— Michael Nast "Pokolenie JA. Niezdolni do relacji"
Reposted fromxalchemic xalchemic viamyou myou
lovelusthonesty
9713 75ac
Reposted fromkarahippie karahippie viaolalaa olalaa
lovelusthonesty
5403 c36a
Reposted fromretro-girl retro-girl viawerczi werczi
lovelusthonesty
Życie jest zbyt krótkie, aby pić niedobrą herbatę, czytać złe książki i marnować czas na ludzi, dla których gówno znaczymy.
— Autor nieznany
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viamesoute mesoute
lovelusthonesty
I tak żyłem przez parę miesięcy w tym dziwnym, pogmatwanym stanie rozczarowania, nie mogąc zrobić kroku w żadnym nowym kierunku. Świat posuwał się naprzód i zdawało się, że tylko ja tkwię w miejscu.
— Haruki Murakami -Przygoda z owcą
Reposted frompieprzycto pieprzycto viahelenburns helenburns

May 17 2017

lovelusthonesty
Najlepszym testem, jaki można sobie zrobić w związku jest pytanie: a pozwoliłabyś/pozwoliłbyś, aby tak cię traktował twój najlepszy przyjaciel? Czy pozwoliłabyś, aby twoja przyjaciółka wsadziła ci świeczkę w dupę? Raczej nie, prawda? Patologii się nie ratuje. Z patologii się spierdala. I nie ma znaczenia, że patologia później płacze, albo przeprasza, albo obiecuje poprawę, albo wmawia, że to twoja wina, albo przekonuje, że się na to „zasłużyło”, albo zawistni ludzie chcą zniszczyć wasz związek.

May 13 2017

lovelusthonesty
3347 5650
lovelusthonesty
8286 6ea0
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viaanncey anncey
5213 9758 500

renxiaoyao:

raminified:

Elliot and Qwerty, the cat.

@cyberluv
lovelusthonesty
Zatęskniłem bardzo do takiego spokoju, chciałem, aby już wszystko się we mnie ostatecznie uspokoiło.
— Jarosław Iwaszkiewicz
Reposted fromIriss Iriss viazoi zoi
lovelusthonesty
3373 8f44
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viazamknioczy zamknioczy
lovelusthonesty

Jeżeli upadłeś siedem razy, podnieś się osiem razy

— powiedzenie chińskie
Reposted frominpassing inpassing viazamknioczy zamknioczy
lovelusthonesty
Wyrosłem już z tego by Twe serce niszczyć. 
— bo masz być tu non stop
Reposted fromorchis orchis viapozakontrola pozakontrola
lovelusthonesty
 Potrzebny mi ktoś, kto przyjmie mnie razem z tym wszystkim. Kto powie do mnie ‘Mała’ i pozwoli mi taką być. Kto powie ‘puść te wszystkie sznury, którymi się splątałaś’ i one puszczą. Kto powie ‘jestem’ i naprawdę tu będzie. Kto nie złoży reklamacji. Nie odda z powrotem do serwisu, bo uzna, że jednak nie chce się męczyć. Kto będzie chciał mnie rozkręcić. Zajrzeć do środka. Ubrudzić się. Powymieniać zepsute części. Żebym w końcu nie musiała być z kamienia. Żebym mogła się rozpaść. Rozpuścić. Rozlać. Rozkleić. Żeby chciał. Nie zraził się. Strzegł. Zebrał mnie i schował w ramionach. Trzymał. Trzymał tak całą noc. Żebym mogła spokojnie zasnąć. Uspokoić wszystkie rozdygotane części. Rozchwiane fragmenty. Żeby to w końcu ktoś bronił mnie. Żeby to w końcu przy mnie ktoś czuwał. Żebym to w końcu ja mogła zamknąć oczy. Żebym nie musiała nic wiedzieć. Żebym nie musiała stać na baczność. Żebym mogła wyłączyć radar, czujniki i alarmy. Żebym nie musiała się spieszyć. Uciekać. Zrywać się na budzik. Na znak. Na sygnał. Na niepokojący dźwięk. Na wypadek niebezpieczeństwa. Żebym była pewna, że mogę tu być. Że nikt nie liczy mi czasu. Nie daje mi go na kredyt. Nie nalicza sekund płatnych w późniejszym terminie. W ratach. Z odsetkami. Żebym była na stałe. Bez możliwości wypowiedzenia. Zerwania. Odstąpienia. Nie na okres próbny. Nie na trzy miesiące. Nie na rok plus miesiąc gratis. Nie na gorszy dzień. Nie na noc. Nie na dwie. Nie na kolację bez śniadania. Żebym była na co dzień. Nie na telefon. Nie z dostawą do domu. Nie w biegu. Nie na szybko. Bez umów. Bez podpisów. Z chęci. Bo lubi na mnie patrzeć. Bo nikt nie wybucha mu tak w rękach, jak ja. Bo nie chce, żebym bała się życia. Bo nie dopuści do mnie więcej wątpliwości. Nie pozwoli. Obroni. 
Żebym mogła obudzić się w tym samym miejscu. Żeby nadal był. Żeby trzymał. Żeby było mi ciepło.
Reposted fromczajnikq czajnikq viaeternaljourney eternaljourney

May 03 2017

lovelusthonesty

May 02 2017

lovelusthonesty
Najłatwiej zaprzyjaźnić się z mężczyznami, gdy od początku twierdzą, że kochają inne kobiety. Można wtedy z nimi - nazwijmy to - bezpiecznie porozmawiać.
— Janusz Leon Wiśniewski
Reposted fromswojszlak swojszlak viapozakontrola pozakontrola
lovelusthonesty
Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi: zmiana pogody, gest dziecka, filiżanka doskonałej kawy.
— Jonathan Carroll, "Dziecko na niebie"
Reposted fromlittlefaith littlefaith viaecrivain ecrivain
lovelusthonesty
jedyne co mam to mam dość
— 7:27
Reposted fromoutoflove outoflove viapozakontrola pozakontrola
lovelusthonesty
Rozbierz mnie,
z nieufności,
apatii
i niewiary,
z kombinezonu
zawiedzionych
pragnień,
bolesnej świadomości
nostalgii
i tęsknoty.

Rozbierz mnie tak,
bym została
jak byłam na początku.

Rozbierz...
— Dorota Lorenowicz
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl